GUEST COFFEE CULTURE.

logo-guest

Pierwszy raz byłem w takim miejscu, którego nie sposób nazwać kawiarnią a pracownią kawy. Autor Guest Coffee Culture Kuba Kalusiński stworzył własnymi siłami jedyną taką przestrzeń w naszym mieście, w którym kluczowym punktem jest budowanie kultury kawowej i kawa sama w sobie. Rozproszenie uwagi od rozmowy i pracy Kuby za barem jest niemożliwe.

Czym jest Guest Coffee Culture?

Kuba Kalusiński w pojedynkę otworzył pracownię kawy. W odróżnieniu od kawiarni, jakie znamy w Guest Coffee Culture punktami skupienia uwagi jest rozmowa, proces parzenia kawy i finalny efekt, jakim jest podana kawa. Doświadczamy nie tylko kawy w podanym naczyniu, ale też całego procesu wokół.

Czym się wyróżnia?

Od samego wejścia można poczuć, że nie jest to miejsce, do którego przychodzi się, bo jest ładnie, a przy okazji dobra kawa. Do Guesta, a właściwie do Kuby przychodzi się dla rozmowy, dla obserwacji, dla kawy. Bar w kształcie litery L zajmuje sporą część pierwszej części lokalu. Celowo jest tak duży, by Kuba miał wygodne miejsce pracy. Frontowy bar zajmują młynki i dwa ekspresy (ciśnieniowy i szybki przelew). Boczny bar to miejsce do pracy z filtrami. Rozstawione na widoku Clevery przyciągną wzrok nawet nieświadomych tego urządzenia kawo pijców. Najbardziej niezwykłe jest to, że bar jest tak ulokowany i zaprojektowany, że masz wrażenie być częścią całego procesu przygotowywania kawy. Parzenie naparu odbywa się dosłownie kilka centymetrów od nas. Widać każdy szczegół, a jeśli chcesz zobaczyć więcej, nie ma problemu, by podejść bliżej. 

Co proponuje pracownia?

Tu na szczególną uwagę zasługuje menu, które jest podzielone na dwie części. Część pierwsza to oferta na wynos, czyli szybkie kawy jak doppio, kawa z mlekiem. Część druga to oferta na miejscu bardziej rozbudowana o kawy na bazie espresso, kawy z filtra, herbatę i sety. Dla palaczy jest dedykowana pozycja w menu “do szluga”. Codziennie jest pięć pozycji na liście kaw. Wszystkie starannie wyselekcjonowane przez Kubę.

Z szerokiego wyboru ziaren w toku rozmowy wybraliśmy do zaparzenia kawę z palarni ROST Ethiopia Jiratamo Natural. Zaparzona w dripperze Kalita uwolniła aromaty ciemnych owoców. Umiarkowana słodycz miodu w połączeniu z delikatną kwasowością owoców. Idealnie wpasowała się profilem do popołudniowej pory po całym dniu pracy. Jeśli miałbym określić porę dnia do wypicia tej kawy, to zdecydowanie pasuje mi do wczesnego poranka i późniejszego popołudnia. 

Jak tam trafić?

Guest Coffee Culture mieści się blisko ścisłego centrum miasta pod adresem Wierzbięcice 10 w Poznaniu. Wilda nie słynie z łatwego poruszania się samochodem, więc odradzam ten środek transportu. Przebudowa ulicy komplikuje także dojazd komunikacją miejską, ale przystanek Wierzbięcice to tylko kilkaset metrów, które można pokonać pieszo. 

Podsumowanie

Guest Coffee Culture to zupełnie inne miejsce niż te, w których do tej pory byliśmy. Nie uświadczycie pięknego wnętrza, tysiąca kwiatów czy wystroju jak z katalogu. Wszystko jest tam przemyślane tak, by kręciło się i tworzyło kulturę kawy. Nigdzie indziej nie doświadczycie tak skoncentrowanej uwagi na kawę i proces jej przygotowania. Cały czas towarzyszyło mi uczucie, jakbym aktywnie uczestniczył w parzeniu kawy. Jeśli miałbym określić jak wygląda tworzenie kultury kawowej to właśnie tak jak u Kuby w Guest Coffee Culture. 

Kawy ROST możesz zamówić na stronie: sklep.kawa.pl/collections/rost-coffee-that-cares

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: